poniedziałek, 21 grudnia 2015

#13 Sorus


sorus-logo-wydawnictwo-411.gif




Informacje dostępne na stronie wydawnictwa:
Zajmujemy się publikowaniem książek niezależnie od ich gatunku. Wydajemy zarówno literaturę podróżniczą, jak i poezję; beletrystykę oraz literaturę faktu, a także książki naukowe i poradniki. Troszczymy się tak samo o debiutantów, jak i o doświadczonych już twórców.
Jeżeli chcą Państwo wydać swoją książkę, nawet w niewielkim nakładzie, prosimy o przesłanie wyłącznie drogą elektroniczną plik tekstowy całości utworu, dołączając do niego jednostronne streszczenie oraz ilustracje, jeśli takowe mają znaleźć się w publikacji. Przesłane materiały będą podstawą do sporządzenia kalkulacji kosztów wydawniczych.
Nasze usługi obejmują całościowe przygotowanie książki do druku. Zajmujemy się zatem redakcją i korektą, składem komputerowym, opracowaniem graficznym, a także drukiem i oprawą. Prowadzimy również marketing książki i jej dystrybucję. Jeżeli zatem zależy Państwu na profesjonalnym, szybkim procesie wydawniczym, wysoce estetycznym wydaniu oraz dotarciu do Czytelników, prosimy o wypełnienie poniższego formularza.
Kontakt: +48 61 653-01-43
Adres mailowy: sorus@sorus.pl
Adres siedziby: DM Sorus Sp. z o. o.  ul. Poplińskich 12A, 61-574 Poznań




Informacje zebrane przez Gdzie wydać?

1. Jaki wydawnictwo ma stosunek do debiutantów oraz osób w przedziale wiekowym 17-30 lat? Czy takie osoby mają szansę wydania u Państwa książki?

Tak naprawdę nie ma znaczenia, czy osoba jest debiutantem, czy autorem, który ma w swoim dorobku kilka, kilkanaście opublikowanych książek. Mile witamy wszystkich utalentowanych twórców, bez względu na dotychczasowe osiągnięcia na polu literackim czy wiek. Ostatnio wydany przez nas tomik poetycki, „Wyznania samobójcy”, stanowił zbiór utworów młodej, debiutującej poetki, siedemnastoletniej Emilii Milczarek.

2. Jakiego typu beletrystykę wydają Państwo najchętniej? Co preferują? Jaki wydawnictwo ma
stosunek do literatury youngadult i fantasy?

Przede wszystkim specjalizujemy się w wydawaniu literatury podróżniczej – relacji z wypraw, wspomnień z podróży, reportaży, a także przewodników. Druga z naszych gałęzi wydawniczych to faktycznie beletrystyka. W repertuarze naszych autorów znajdują się zarówno krótkie opowiadania, jak i powieści o szerokim zróżnicowaniu gatunkowym, m.in. powieść historyczną (Lech Rudnicki, „Bogaty człowiek z miasta Łodzi”), akcji (Rafał Krawczyk, „Egzekutor”), psychologiczną (Emilia Teofila Nowak, „Piromani”)… Nasze drzwi są również szeroko otwarte dla twórców youngadult i fantasy (Janusz Janczak, „Bielmo”).

3. Ile średnio propozycji wydawniczych redakcja otrzymuje miesięcznie? Czy wszystkie są czytane w całości, a może zdarza się, że utwór odrzucany jest już po pierwszych kilku rozdziałach?

Miesięcznie trafia do nas kilkadziesiąt zapytań. Staramy się zapoznawać z utworami najlepiej, jak potrafimy i na tyle, na ile pozwala nam czas. Nigdy nie zdarzyło się, byśmy bez dogłębnego oszacowania wartości utworu po prostu go odrzucili. Doradzamy przyszłym autorom w sprawach jasnego formułowania myśli i tego, jak mogliby ulepszyć tekst, by został dobrze przyjęty przez czytelników.

4. Jakiej formy nadsyłania prac wymaga wydawnictwo?

Preferujemy nadsyłanie całości książki drogą elektroniczną, najlepiej w pliku programu Word. Mile widziane jest również streszczenie, by łatwiej odnaleźć się w tekście, a także biogram autora.

5. Jak długo trzeba oczekiwać na rozpatrzenie propozycji wydawniczej?
To zależy od stopnia złożoności utworu. Jeśli autor nadeśle trudny tekst wraz z obszernym materiałem zdjęciowym, może to potrwać tydzień lub dłużej. Przede wszystkim chcemy poznać wszystkie oczekiwania autora i sformułować dla obu stron jak najkorzystniejsze warunki.

6. Po jakim czasie, od zaakceptowania przez wydawcę propozycji wydawniczej, można spodziewać się jej realnego wydania?

Zazwyczaj proces wydania książki trwa trzy, cztery miesiące.

7. Czy autor ponosi koszty w związku z wydaniem książki? Jeśli tak, na jakiej zasadzie dzielone są koszty druku?

Autor finansuje większą część (ok. 80%) publikacji swojego utworu. O tym, jaki jest podział kosztów, decyduje ilość prac, jakie będzie trzeba wykonać w trakcie przygotowania książki do druku oraz potencjał samego tekstu. W zamian za udział pieniężny w wydaniu, autor może liczyć na wysoki procent zysku ze sprzedaży od ceny detalicznej egzemplarzy książki. Zwraca mu się też jego udział w druku, który, po uzgodnieniu, może również w pewnej części pokryć wydawnictwo.

8. Jaki rodzaj umowy wydawnictwo zawiera z pisarzem? Czy wydawnictwo zastrzega sobie prawo wyłączności wydania utworu? Jeśli tak, to na jakich warunkach i na jak długo?

W większości przypadków autor udziela wydawnictwu licencji wyłącznej na wydanie utworu, która trwa trzy lata. Wszelkie prawa zostają jednak przy autorze. Każda ze stron może wypowiedzieć umowę z 3-miesięcznym okresem wypowiedzenia.

9. Czy jest konieczne zrzeczenie się praw autorskich? Jeśli tak, to na jakich warunkach i na jak długo?

Nie, prawa autorskie są niezbywalne. Co innego prawa majątkowe.

10. W jaki sposób liczone jest honorarium autora?

Zwykle jest to połowa kwoty z wpływów z tytułu sprzedaży książki + zwrot kosztu druku. Czyli np. jeśli ustalimy cenę detaliczną na 40 zł, a koszt druku 1 egz. wyniósł 10 zł, to autor otrzymuje ok. 15 zł od każdego egz. (minus podatek ok. 9%) (to tak w skrócie).

11. Jak wygląda dystrybucja wydanej książki? Jak długo jest w sprzedaży?

Autor może sprzedawać swoją książkę na spotkaniach autorskich, zaś my dystrybuujemy książkę poprzez naszą księgarnię internetową sorus.pl oraz poprzez największe polskie hurtownie. W ten sposób książka jest dostępna również w księgarniach stacjonarnych na terenie całego kraju. Książka jest w sprzedaży tak długo, jak długo będzie na nią zapotrzebowanie.

12. Czy wydawnictwo promuje książkę, czy autor musi ją reklamować na własną rękę? Jak wygląda ewentualna promocja?

Dokładamy wszelkich starań, by książka była jak najlepiej wypromowana. Ponieważ każdy autor i jego dzieło są inne, opracowujemy indywidualnie wypracowane kampanie marketingowe. Korzystamy w naszych działaniach zarówno z internetowych, jak i tradycyjnych mechanizmów promocji. Pozyskujemy wartościowych patronów medialnych, a recenzje wydanych przez nas książek ukazują się w czasopismach, na blogach oraz stronach www. Drukujemy również materiały promocyjne, a co najmniej dwa razy do roku promujemy książki podczas największych imprez dla miłośników czytelnictwa – m.in. na Targach Książki w Krakowie oraz Warszawskich Targach Książki. Pomagamy także w organizacji spotkań autorskich. Doświadczenie pokazuje nam, że promocja działa o wiele skuteczniej, gdy autor również jest zaangażowany. Wspólnymi siłami zawsze można osiągnąć dużo więcej.

13. Czy zajmują się Państwo wydawaniem tomików poezji?

Choć obecnie coraz mniej wydawnictw na rynku podejmuje się tego zadania, zajmujemy się publikacją tomików poezji. Wśród naszych autorów są osoby tworzące lirykę zarówno od krótkiego czasu, jak i te bardziej doświadczone, mające w swoim dorobku rozmaite osiągnięcia w tej dziedzinie literackiej.

14. Jaki wydawnictwo ma stosunek do treści już opublikowanych na np. blogu, forum? Czy jest możliwość wydania takiej historii?

Nie widzimy przeszkód.


O procesie wydawniczym w DM Sorus

Przygotowanie książki do druku otwiera redaktor prowadzący, który dokładnie zapoznaje się z tekstem, a później koordynuje przebieg prac. Jeżeli książka wymaga dopracowania, redaktor pracuje wraz z autorem nad nadaniem historii płynności oraz ostatecznego szlifu. Następnie tekst trafia do korekty, mającej za zadanie oczyszczenie go z wszelkich ewentualnych usterek. Po korekcie autor zapoznaje się z gotowym plikiem. To ostatni moment, kiedy może ustosunkować się do uwag lub dokonać jeszcze drobnych zmian w utworze.
Kolejnym etapem jest komputerowy skład wydania. Operator DTP projektuje design książki, a równolegle trwa przygotowywanie kilku propozycji okładek, z której autor wybiera tę przez siebie najbardziej preferowaną, dopasowaną do jego wizji. Kiedy plik PDF jest już gotowy, autor dokonuje akceptacji, a my wysyłamy książkę do druku.
Jednocześnie, od samego początku, intensywnie działamy nad promocją dzieła. Tak, by o książce było już słychać, kiedy znajdzie się na sklepowych półkach.



Słowo o Wydawnictwie Sorus od Załogi Gdzie wydać?:
To jedna z przyjemniejszych notek, jaką przyszło mi do tej pory dodawać w imieniu GW. Wydawnictwo Sorus wyszło do nas z inicjatywą, a nie odwrotnie, jak jest zazwyczaj, co naprawdę nam pochlebiło. Do tego kontakt nie był żadnym problemem, wszystko zostało przedstawione klarownie i czuć było naprawdę pozytywną wibrację.  Z przyjemnością mogę opowiedzieć wam o najbardziej zachęcającym do podesłania książki wydawnictwie, którego strona internetowa jest przejrzysta, gdyż nie musiałam zastanawiać się, gdzie szukać odpowiedniej zakładki. Trudno było jej nie zauważyć:
“Wydaj z nami! Zostań naszym autorem!”
Osobiście odebrałam to jako wielki kop optymizmu. Dalszy tekst jedynie potwierdził moje przypuszczenia, że wydawnictwo jest otwarte na wszystkich autorów. Co ciekawe, znajduje się też tam zakładka “porady dla autorów”. Polecam zajrzeć! Można znaleźć tam  odpowiedzi na pytania:
bez tytułu.JPG
Taka otwartość jest naprawdę niespotykana. Pierwszy raz zetknęłam się z aż taką dbałością o potencjalnego autora. To ogromny plus dla Wydawnictwa Sorus. Uwierzcie, wiem co mówię. Jeśli ktoś byłby zainteresowany pracą, może podesłać swoje CV, ponieważ na stronie znajduję się nawet do tego odpowiednia, oddzielna zakładka.
Nawet gdybym bardzo chciała, to nie mam się do czego doczepić. Odpowiedź na nasze pytania jest solidna i porządna. Mówię to subiektywnie, jednak uważam, że tak dobre świadectwo działa na zdecydowaną korzyść.
Wam też Wydawnictwo Sorus przypadło do gustu tak, jak mi?


Dziękujemy Wydawnictwu Sorus za odpowiedzenie na nasze pytania. Doceniamy!

4 komentarze:

  1. Autor finansuje większą część (ok. 80%) publikacji swojego utworu.
    Oesu... Żadne normalne wydawnictwo nie każe autorowi płacić za wydanie. Sorus należy do tworów typu vanity publishing, czyli firemek, które żerują na naiwniakach. Niestety.

    Wydawnictwo Sorus wyszło do nas z inicjatywą, a nie odwrotnie, jak jest zazwyczaj, co naprawdę nam pochlebiło.
    Bo liczą na to, że poprzez was dotrą do kogoś, kogo będą mogli oskubać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja przygoda z wydawnictwem DM Sorus/Dygresje, z Poznania:
    -nie wypłacili całości należnych tantiemów, zaś poprzednią część wypłacili z dużym opóźnieniem, po wielokrotnych ponagleniach, ale bez odsetek (tak np. tantiemy z pierwszego kwartału dotarły do mnie dopiero w październiku);
    -nie przysłali finalnego rozliczenia sprzedaży, pomimo, że od jej zamknięcia upłynęło blisko pięć miesięcy (jak widać informację o ilości sprzedanych egzemplarzy pragną zatrzymać jedynie dla siebie, wyłączając nawet osobę autora. Hm, ciekawe dlaczego?);
    -pierwszą część tantiemów (jedyną jaką ujrzałem na oczy) próbowali wypłacać za pomocą Umowy o Dzieło, w sytuacji gdy sprawy te reguluje Umowa Wydawnicza, twierdząc, że tak doradza im biuro rachunkowe (czyżby jakaś forma rozdwojenia jaźni?);
    -publikację wydali 3 miesiące po terminie, przekraczając blisko dwukrotnie termin zawarty w umowie;
    -to na razie tyle. Resztę smaczków zostawiam na deser…
    ZAZNACZAM, ŻE 75% KOSZTÓW PRZYGOTOWANIA UTWORU DO DRUKU SPADA NA AUTORA, KOSZT DRUKU ZAŚ W 100% POKRYWANY JEST Z JEGO KIESZENI. PRZY TAK WYSOKIM WKŁADZIE WŁASNYM AUTORA WYDAWCA ZOBOWIĄZANY JEST WYPŁACAĆ AUTOROWI TANTIEMY W WYSOKOŚCI 79% WPŁYWÓW ZE SPRZEDAŻY.
    Czy polecam tego wydawcę? Ależ oczywiście. Wydawnictwo Sorus/Dygresje polecam każdemu kto ma w sobie dość zacięcia by zajmować się egzekwowaniem należnych mu praw, względnie komuś takiemu kto nigdy nie wybacza Bytom Lepko-Ręcznym (ze mną mają pecha…).
    Michał Imiołek (autor książki „Projektowanie samolotów kompozytowych – wybrane zagadnienia w ujęciu szczegółowym”).
    C.D.N.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ, jak mawiali mędrcy, cierpliwość jest cnotą, pozwoliłem sobie odczekać te kilka miesięcy i podzielić się garścią dalszych informacji.
      1. Pieniędzy jak nie było tak nie ma.
      2. Dotąd nie otrzymałem właściwego zestawienia sprzedaży, lecz jedynie coś co nie wyczerpuje istoty tego pojęcia, tzn. e-mail podpisany przez księgową wydawnictwa Sorus/Dygresje, z dnia 7 maja 2018. Oto jego treść:
      „Uprzejmie przepraszamy za powstałe opóźnienia w rozliczeniach sprzedaży Państwa książki.
      Rozliczenia są gotowe, ale wymagają jeszcze weryfikacji i potwierdzenia, bo okazało się, że do niektórych rozliczeń wkradły się ostatnio błędy.
      W związku z tym, że u większości autorów jednak zmian nie powinno już być, przesyłamy informacyjnie wstępne rozliczenie, które już mamy.
      Jeżeli w przyszłości miałyby zajść jakieś zmiany, to najwyżej będziemy je uwzględniać w rozliczeniach za kolejne okresy.
      Jednocześnie informujemy, że jesteśmy w trakcie produkcji nowego systemu informacyjnego o sprzedaży książek, który umożliwi nam w przyszłości nawet comiesięczną wysyłkę informacji o sprzedaży.

      Rozliczenie książki: "Projektowanie samolotów kompozytowych"
      Do honorarium należy liczyć 15 egz.
      Są to egzemplarze, za które otrzymaliśmy już środki i nie powinno być już znaczących zwrotów od naszych dystrybutorów.
      Aktualny bilans rozliczenia na koniec 2017 roku wynosi 1354,33 zł brutto.

      Jeśli mamy tę kwotę teraz rozliczyć, prosimy o odpowiedź na ten email, czy mamy przygotować dokumenty do wypłaty honorarium, czy też przenieść ją na następny okres rozliczeniowy. Jeżeli suma kwot honorariów za wszystkie książki wynosi mniej niż 200 zł brutto lub jest ujemna, wypłata honorarium zostanie automatycznie przeniesiona i odpowiedź na ten email nie jest konieczna.

      Ewentualne wypłaty honorarium są dokonywane w kwotach netto.

      Pozdrawiam
      Magdalena Gutowska
      Specjalista do spraw rozliczeń, DM Sorus sp. z o.o.”

      Celowo przytaczam e-maila w całości, po to by zwrócić uwagę na sformułowanie „DO NIEKTÓRYCH ROZLICZEŃ WKRADŁY SIĘ OSTATNIO BŁĘDY”. Hmm, o jakież to błędy może tutaj chodzić?
      3. ZANIŻAJĄ PRZED AUTOREM RZECZYWISTĄ ILOŚĆ SPRZEDANYCH KSIĄŻEK (jak widać są łasi na tantiemy, szkoda że nie swoje…). Kontaktowały się ze mną różne osoby – Autorzy, z podobnymi problemami. I cóż się okazuje? Ano np. to że wydawnictwo zaniża sprzedaż książek nawet kilkakrotnie, tłumacząc to… „BŁĘDAMI”… Ach te błędy, błędy…
      POTENCJALNYM AUTOROM, ROZWAŻAJĄCYM PUBLIKACJĘ SWYCH PRAC W OMAWIANYM BYCIE, WYPADA DORADZIĆ: UCZCIE SIĘ NA BŁĘDACH INNYCH – TO NIC NIE KOSZTUJE.
      To tyle na dzisiaj chociaż to nie koniec.
      Michał Imiołek
      C.D.N.

      Usuń
    2. Taka mała, nadplanowa, właściwie malusieńka wręcz dygresja pisana przez równie malusieńkie d... Zamieściłem powyższe opinie na portalu "Lubimy czytać" – nie przetrwały długo, bo mniej więcej tydzień, i zostały usunięte przez administratora portalu, po sygnale jaki otrzymał on od Bezimiennego Konfidenta: osobnika owianego do dziś aurą tajemnicy… Ów tajemniczy, Bezimienny Konfident, interweniując aż u samych administratorów portalu - i stając tym samym na straży panujących tam norm i regulaminów - odznaczył się nie tylko bezprzykładnym aktem heroizmu, ale i zdrową, obywatelską czujnością, której wszyscy tak bardzo łakniemy. Liczę zatem, że ów Bezimienny Konfident - jak wnioskuję po czynach: błędny rycerz prawa i porządku - pójdzie teraz za ciosem i równie skutecznie wpłynie na zarządców bytu Sorus vel Dygresje (określanego zwykle mianem Wydawnictwa), by wypłacili to co nie jest ich własnością i zapewne tylko nieopacznie przykleiło „się im” przykleiło.
      W tobie nadzieja!
      Michał Imiołek
      PS
      Pamiętam o was moi mili i nie jestem w tym odosobniony.
      C.D.N

      Usuń